Zaznacz stronę

Od ostatniego czwartku karnawału – „tłustego czwartku” – do wtorku przed wielkim postem, przed środą popielcową (18 lutego br.) trwa czas żegnania się z karnawałem – „zapusty”, „mięsopust” – słowo karnawał oznacza pożegnanie z mięsem (żegnaj mięso). W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym czasie dozwolone jest objadanie się.


Zapusty i tłusty czwartek, w dzisiejszym znaczeniu, są związane z nadchodzącym wielkim postem, w którym nie świętuje się i nie jada obficie. Uroczyste i smaczne potrawy powrócą, aby świętować Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa.


Korzenie tradycji zapustów i tłustego czwartku sięgają zwyczajów pogańskich. Był to czas, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Około XVI wieku w Polsce pojawił się zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Wyglądały one nadal nieco inaczej niż obecnie – w środku miały bowiem ukryty mały orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na taki szczęśliwy pączek, miał cieszyć się dostatkiem, szczęściem i powodzeniem.


A wracając do wiosny – w teologii wiosna to nie tylko pora roku, ale też Wielkanoc – zmartwychwstanie Pańskie – które daje nowe życie. Od Wielkanocy bowiem – na naszej półkuli ziemskiej – przyroda budzi się do życia i rozkwita. Zmartwychwstanie, to powstanie do życia.

Skip to content